[PILNE] Powiedział do krakowian, żeby wyszli na dwór. Są zarzuty

Kryminalne

by gazeta.krakow.pl 1000 Wyświetleń 0

Miłosz W. (27 l.) z Warszawy postanowił zwiedzić Kraków. Znajomi zabrali go do słynnych już knajpek na ul. Dolnych Młynów. Jeden z kolegów opowiedział nam o tym, co się stało:

– Miłosz na początku zachowywał się normalnie, nawet nie był przesadnie nadęty. Potem ktoś z nas zaproponował, by zapalić papierosa. Wtedy się zaczęło. W. powiedział, że zamówi następną kolejkę, a potem „wyskoczymy na dwór”.

Tak rozpętało się piekło, którego nikt nie mógł powstrzymać. Miłosz W. potrzebował eskorty policji, by móc opuścić miejsce zdarzenia.

Obecnie trwa ogólnomiejska debata. Literaturoznawca i pisarz Michał Rusinek powiedział, że zdecydowanie nie pochwala przemocy, ale wszystkim przypomina o istnieniu słów „krawaciarz” i „buc”.

Całe zajście krótko skomentował także prezydent Jacek Majchrowski: – To nie moja sprawa, przecież pochodzę z Sosnowca.

Warszawianin przebywa w areszcie i czeka na proces.



--

Oczywiście kluby na Dolnych Młynów istnieją, ale reszta jest zmyślona

Comments